niedziela, 7 lutego 2016

puste pociągi



nikt już nie chce tutaj jechać
na ostatniej stacji wysiadają tory
(mam myśli pełne ciebie)
odbija mi szyba

piątek, 22 stycznia 2016

otwarcie. listy


zawsze w trzeciej dziesiątce dziennika
zaraz przed sportem i pogodą
ustawiają mnie po lub za nazwisko

z innych śmiesznych rzeczy
nigdy nie zrozumiem dlaczego kobiety
noszą torebki na zgiętej ręce

nie mam klasy żeby być wysoko
na liście sprawdź dostępność
użytkownik niedostępny od roku

z innych śmiesznych rzeczy
nigdy nie zrozumiem dlaczego kobiety
malują paznokcie tak by źle smakowały

trzeba się w końcu doręczyć
otworzyć na skrzynkę i gości w studiu
na końcu dziennika nie będę miał uwag

czwartek, 14 stycznia 2016

wiersz rozgrzewający (do stóp)


wszystko ma swoje palce
nawet na trzeźwo na odległość
wywożenie na taczce lub tanie brzoskwiniowe wino

wszystkiego można dotknąć
kiedy jest się odpowiednio daleko
tylko smaku nie można poczuć powtórzyć

dlatego lepiej będzie blisko
tak na odległość tramwaju lub ręki
brzoskwiniowe wino zakręci się siarką w nosie

czwartek, 7 stycznia 2016

dorastanie


w ciągłym przeskakiwaniu z nogi na nogę
lewa
nie patrz na innych patrz na siebie!
prawa
a inni jakoś mogą!

grozi ciągłym bieganiem 
za własnym ty

piątek, 18 grudnia 2015

z cyklu: życie na krawędzi



nagle nic nie wybucha
niespodziewanie - jest taki hałas
że nic nie słychać

najbardziej na świecie boję się siebie
(zaraz po agresywnych staruszkach)*
i tego spokoju nad którym panujesz

jest inaczej

*nawiązanie do książki "Dwanaście" Świetlickiego

środa, 16 grudnia 2015

grzebienie


nigdy nie przypuszczałem
że będę rozmyślał o spinkach do włosów

grudzień przyniósł odwilż
coś z przeszłości się roztopiło

z rozlanej masy powstanie fryzura
nad którą zapanuję
w końcu